Wieczorna służba na drogach Podlasia stała się areną dynamicznych wydarzeń, gdy policja otrzymała wiadomość o pojeździe mogącym przewozić osoby nielegalnie przebywające na terytorium Polski. Informacja dotarła z Posterunku Straży Granicznej w Sejnach, wskazując na samochód marki Kia, który poruszał się z kierunku Rajgrodu w stronę Grajewa.
Niebezpieczna ucieczka na ulicach miasta
Policjanci szybko namierzyli podejrzany pojazd na jednej z grajewskich ulic. Próba zatrzymania auta spotkała się z gwałtowną reakcją kierującego, który zignorował wszelkie sygnały nakazujące zatrzymanie i zdecydował się na ucieczkę w stronę Szczuczyna. W trakcie jazdy kierowca nie tylko łamał przepisy drogowe, ale także stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu, używając telefonu komórkowego podczas prowadzenia pojazdu.
Ucieczka przez pola kukurydzy
Podczas szaleńczej ucieczki kierowca zjechał na boczną uliczkę, a następnie wjechał na pole kukurydzy, gdzie porzucił samochód i próbował zbiec pieszo. Gęsta roślinność okazała się jednak przeszkodą nie do pokonania, co umożliwiło policji szybkie zatrzymanie mężczyzny. Podczas przeszukania auta odkryto sześciu pasażerów ukrywających się wewnątrz – czterech na tylnej kanapie i dwóch w bagażniku.
Kulisy zatrzymania
Zatrzymany kierowca, 19-latek, przyznał, że za przewóz cudzoziemców miał otrzymać 15 tysięcy złotych. Wszyscy pasażerowie okazali się obywatelami Etiopii, co potwierdziły znalezione u nich dokumenty tożsamości. Cała grupa została przekazana w ręce Straży Granicznej, która prowadzi dalsze postępowanie w sprawie.
Konsekwencje prawne i dalsze kroki
Młody kierowca odpowie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli oraz za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. Za te czyny grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo nałożono na niego mandaty za liczne wykroczenia drogowe. Sprawa pozostaje w toku, a funkcjonariusze Straży Granicznej nadal prowadzą dochodzenie, by wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Źródło: Aktualności Policja Podlaska
