Poszukiwany przez dwa lata mężczyzna w końcu w rękach policji

W cichy poranek w jednym z białostockich osiedli spokój mieszkańców został zakłócony przez niecodzienne zdarzenie. Młoda kobieta, zaniepokojona wiadomością od swojej matki, zadzwoniła na policję. Matka, opuszczając mieszkanie, dostrzegła mężczyznę podejrzanie siedzącego pod drzwiami sąsiadki. Kobieta, obawiając się o bezpieczeństwo swoje i małego dziecka, które miała wkrótce wyprowadzić na spacer, postanowiła działać szybko i zdecydowanie.

Interwencja policji

Na miejsce zgłoszenia błyskawicznie przybył patrol policji z Białegostoku. Funkcjonariusze zastali mężczyznę na najwyższym piętrze budynku. Ubrany był niecodziennie jak na porę roku, w krótkie spodenki i klapki, co wzbudzało dodatkowe podejrzenia. Policjanci, działając zgodnie z procedurą, postanowili sprawdzić tożsamość i przeszłość mężczyzny w swoich systemach.

Zaskakujące odkrycie

Podczas weryfikacji okazało się, że mężczyzna to 42-letni mieszkaniec Białegostoku, który jest poszukiwany przez sąd. Jak się dowiedziono, miał do odbycia karę dwóch lat pozbawienia wolności za przestępstwo kradzieży. Sytuacja szybko się skomplikowała, a niepozornie wyglądający incydent nabrał zupełnie nowego znaczenia.

Konsekwencje zatrzymania

Funkcjonariusze niezwłocznie dokonali zatrzymania poszukiwanego. Mężczyzna został przetransportowany do aresztu, gdzie rozpocznie odbywanie zasądzonej kary. Zgłoszenie, które na początku wydawało się drobnym incydentem, okazało się kluczem do rozwiązania sprawy poszukiwań sądowych, co podkreśla znaczenie czujności obywateli i ich współpracy z organami ścigania.

Ta sytuacja, choć początkowo wydawała się błaha, przypomina o konieczności zachowania czujności i zgłaszania wszelkich podejrzanych sytuacji. Współpraca społeczności z policją może prowadzić do nieoczekiwanych, ale bardzo istotnych rezultatów.

Źródło: KMP Białystok