Dojlid Białystok ulegli drużynie HB Ostrov w ćwierćfinale Pucharu Europy w tenisie stołowym

Zespół tenisa stołowego Dojlid Białystok przegrał pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Pucharu Europy, które zagrał przeciwko czeskiej drużynie HB Ostrov. Gościnna ekipa odniosła zwycięstwo wynikiem 3:0, co znacznie przybliżyło ich do awansu przed zrewanżowaniem się na własnym terenie.

Wstępne starcie pomiędzy Asuką Machi i Jirim Vrablikem skończyło się na korzyść zawodnika czeskiego, który pokonał swojego rywala wynikiem 3:0. Najsilniejsza walka rozegrała się w drugim meczu, gdzie Patryk Chojnowski z Białegostoku zmierzył się z Pavlem Siruckim. Chociaż Chojnowski miał aż cztery piłki meczowe podczas czwartej partii, ostatecznie uległ rywalowi 2:3. Po meczu białostoczanin nie krył swoich emocji:

„Miałem wygrać ten mecz, wystarczyło postawić kropkę nad i. Mimo doświadczenia, dwudziestoletniej gry w Superlidze, stres związany z czterema piłkami meczowymi podczas czwartej partii odegrał swoją rolę. Ten sport nieustannie mnie zaskakuje, tak jak tym razem. Jestem zawiedziony, że mimo wszystko nie udało mi się wygrać” – powiedział Patryk Chojnowski.

W decydującym pojedynku Piotr Michalski z Dojlid Białystok przegrał 1:3 z Tomaszem Treglerem.

Reprezentanci Dojlid Białystok zmierzą się ponownie z drużyną HB Ostrov dopiero 27 kwietnia. Przed tym spotkaniem muszą jeszcze zakończyć sezon w Superlidze, gdzie w piątek (4.04) będą rywalizować na wyjeździe z Olimpią Grudziądz, a w niedzielę (6.04) na własnym boisku z Global Orlicz Suchedniów.

Bez względu na wyniki tych gier, białostoczanie na pewno znajdą się na środku tabeli – nie muszą obawiać się spadku, ale też nie mają szans na walkę o medale.