Podczas rutynowej kontroli drogowej w Łapach, funkcjonariusze policji zatrzymali samochód marki Toyota. Kierowcą okazał się być 66-letni mężczyzna, który przedstawił policjantom dwa różne prawa jazdy – jedno belgijskie, a drugie polskie. Już na pierwszy rzut oka zaszły podejrzenia co do autentyczności dokumentów.
Nieprawidłowości w dokumentach
Sprawdzając dokumenty, funkcjonariusze odkryli, że belgijskie prawo jazdy straciło swoją ważność. Co więcej, system policyjny wykazał, że kierowca nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Gdy policjanci przyjrzeli się bliżej polskiemu dokumentowi, okazało się, że jest on fałszywy. Był wydany przez fikcyjną jednostkę o nazwie „Starosta Łap”.
Wyjaśnienia kierowcy
Mężczyzna próbował tłumaczyć się, mówiąc, że przez dłuższy czas przebywał za granicą i jeszcze nie zdążył wyrobić sobie polskiego prawa jazdy. Mimo jego wyjaśnień, dla policjantów sytuacja była jasna – doszło do posługiwania się fałszywym dokumentem.
Konsekwencje prawne
66-latek został zatrzymany i przedstawiono mu zarzut używania podrobionego prawa jazdy. Obecnie trwa także weryfikacja legalności belgijskiego dokumentu. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat. Policja nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie, aby ustalić wszystkie okoliczności towarzyszące temu zajściu.
Wydarzenie to podkreśla znaczenie dokładnych kontroli drogowych oraz nieustannej czujności funkcjonariuszy, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo na drogach. Fałszywe dokumenty nie tylko zagrażają bezpieczeństwu ruchu, ale także podważają zaufanie do systemu prawnego.
Źródło: KMP Białystok
